„Kamienie na szaniec” Aleksander Kamiński

 

,,Kamienie na szaniec” – opowieść o patriotyzmie, przyjaźni i odwadze.

Niekiedy moje pasje i zainteresowania zmuszają mnie do czytania lektur, po które zapewne z własnej woli bym nie sięgnęła. Jednak czasami, czytając je, odczuwam daleko idące zaskoczenie. Okazują się ciekawe. Zaczynam śledzić losy bohaterów tych książek z zapartym tchem i z niechęcią się od nich odrywam. Tak właśnie było, kiedy czytałam ,,Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Ponadto dzięki nim zdecydowałam się na przeczytanie innych dzieł o tematyce wojennej.

Autor utworu to: twórca zuchów, współtwórca Szarych Szeregów i redaktor naczelny konspiracyjnego ,,Biuletynu Informacyjnego”, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Okręgu Warszawskiego AK, komendant główny Organizacji Małego Sabotażu ,,Wawer”.
Po wojnie – wiceprzewodniczący ZHP i wykładowca na Uniwersytecie Łódzkim. W 1958 roku powołany do kierowania Katedrą Pedagogiki Społecznej. Napisał wiele prac o dziejach polskich związków młodzieży i opowieści o losach szaroszeregowców.

W książce ,,Kamienie na szaniec’’ przenosimy się w lata niemickiej okupacji. Aleksander Kamiński poprzez opowiadanie historii Alka, Zośki i Rudego pokazuje, jak trudno było młodemu człowiekowi żyć w tak okrutnym, a zarazem wyjątkowym okresie. Bohaterowie utworu stoją na progu dorosłości, często rozmawiają o tym, jak będzie wyglądała ich przyszłość w Polsce, która jest niepodległa od niedawna. Gdy wybucha wojna szybko dojrzewają, wiedzą, że są zobowiązani do tego, by stanąć do walki z okupantem. Podejmują ją na rozmaite sposoby: gazują kina i niemieckie lokale, zrywają flagi niemieckie, a na ich miejsce wieszają biało-czerwone, piszą na murach hasła, które informują o tym, że ich ojczyzna walczy. Nie przerywają z tego powodu edukacji, bo mają świadomość, że po wojnie młode pokolenie będzie musiało zniszczony kraj odbudować, w każdym możliwym tego słowa znaczeniu. Doskonalą siebie samych, mierzą się z własnymi słabościami. Zwalczają je nie tylko dla siebie, ale też z myślą o innych i ojczyźnie.

Według mnie, ,,Kamienie na szaniec” to bardzo dobry utwór, który pozwala czytelnikowi poczuć klimat wojny. Autor opisuje nam trzech chłopców, którzy bez wątpienia są wzorami do naśladowania i zasługują na miano bohaterów. Pokazuje nam, że życie ludzkie ma sens, pod warunkiem, że sami przyłożymy się do tego, by mu go nadać. Udowadnia, że można ,,pięknie umierać i pięknie żyć”. Uświadamia, że niemalże wszystko jest tymczasowe, że los jest w rękach człowieka i nie trzeba poddawać się złu. Sądzę, że jest to książka, z której treścią powinien zapoznać się każdy, niezależnie od wieku. Uważam, że nie będzie to stratą czasu, ponieważ lektura ukazuje ciekawe wartości, których człowiek, żyjący w XXI raczej nie dostrzega albo się z nimi nie liczy. Ponadto ,,Kamienie na szaniec” dają wiedzę historyczną w pewnym zakresie, a przecież ,,kto nie zna historii, skazany jest na jej powtórne przeżycie”.

Utwór wywarł na mnie pozytywne wrażenie, ponieważ czyta się go z przyjemnością i przełamuje niechęć do dzieł związanych z II wojną światową poprzez przybliżenie jej odbiorcy w przystępny sposób. Nie odstrasza nudnym językiem podręczników do historii, do którego młody człowiek jest przyzwyczajony. Szczególnie zachęcam do przeczytania ,,Kamieni na szaniec” osoby, które nie zdają sobie sprawy z tego, w jak wspaniałych czasach przyszło im żyć.

Justyna Jaworska

podziel się...Share on FacebookTweet about this on TwitterPin on PinterestShare on Google+